Janusz Palikot się zagalopował
Cieszyłam się jak dziecko, gdy Donald Tusk podjął decyzję o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich. Cieszyłam się nie dlatego, że uważałam go za złego kandydata,ale dlatego, ze uważam go za dobrego premiera i świetnego szefa partii z niezwykłym instynktem politycznym i liczyłam, że na tych stanowiskach zostanie. Ale wraz z tą decyzją pojawił się „problem” –...

