Agnieszka Pomaska

Opozycja: PiS będzie się chwytał wszystkiego, żeby nie przegrać tych wyborów
2 października 2022 r., napisany przez

Opozycja mówi, że ta ustawa powstała ze strachu przed porażką i że jest psuciem polityki. – O co tyle hałasu? – odpowiadają rządzący.

Sejm przedłużył kadencję władz samorządowych do kwietnia 2024 roku. To wywołało falę wątpliwości i komentarzy, nie tylko polityków opozycji, ale także ekspertów, konstytucjonalistów.

Zgodnie z obowiązującym prawem, wybory samorządowe miały być przeprowadzone jesienią 2023 roku. Zdecydowała o tym zmiana z 2018 roku, kiedy wydłużono kadencję samorządów z 4 do 5 lat. Jednocześnie jesienią 2023 wypada konstytucyjny termin wyborów parlamentarnych.

Politycy PiS wnosząc projekt tej ustawy, zmieniającej termin wyborów argumentowali, że w związku ze zbiegiem terminów obu wyborów, niezbędne jest ich przesunięcie o pół roku.

Ale wydłużenie kadencji samorządów wzbudza szereg wątpliwości, m.in. konstytucyjnych, na co wskazało uwagę sejmowe Biuro Legislacyjne. Eksperci zwracają uwagę, że ta zmiana m.in. utrudni samorządowcom wywiązanie się z terminami raportu o stanie jednostki samorządu terytorialnego oraz uzyskanie absolutorium.

PiS jednak zrobił, jak chciał. Teraz Senat odniesie się do tej ustawy. W tej sprawie demokratyczna opozycja mówi jednym głosem.

Agnieszka Pomaska, posłanka z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że PiS będzie się chwytał wszystkiego, żeby nie przegrać tych wyborów. Choć wszystko wskazuje na to, że je przegra.

Przecież to oni w 2018 roku wydłużyli kadencję samorządów. I wtedy zapewniali, że organizowanie tych wyborów w 2023, w tym samym czasie co wyborów do parlamentu, nie będzie problemem. Teraz problem znaleźli i przesuwają termin wyborów tak, że tym razem zbiegnie się on z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Przekonują przy tym, że to wydłużenie terminu musi nastąpić ze względów organizacyjnych. Ale to kłamstwo. Przecież wybory do krajowego parlamentu i do Parlamentu Europejskiego organizowane są na tych samych zasadach. Kombinują, ponieważ boją się przegrać. Ale karma wraca i nie ma wątpliwości, że obróci się przeciwko nim – tłumaczy Agnieszka Pomaska.

Czytaj więcej

źródło: zawszepomorze.pl