Minął pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. Zamiast współpracy na rzecz bezpieczeństwa, rozwoju i sprawnego państwa, Polacy otrzymali serię decyzji blokujących ważne reformy. Kolejne prezydenckie weta i kierowanie ustaw do Trybunału Konstytucyjnego sprawiły, że wiele rozwiązań oczekiwanych przez obywateli nie weszło w życie.
Każde z tych działań ma realne konsekwencje – opóźnia inwestycje, utrudnia funkcjonowanie państwa i odbiera Polkom i Polakom rozwiązania, które miały poprawić ich bezpieczeństwo oraz jakość życia.
W ciągu ostatniego roku prezydent zawetował lub zablokował szereg ustaw o istotnym znaczeniu dla państwa.
Jedną z najważniejszych decyzji było weto ustawy dotyczącej programu SAFE, która miała umożliwić Polsce pełniejsze wykorzystanie europejskich środków na inwestycje w bezpieczeństwo i modernizację obronności. Chodziło o dostęp do finansowania sięgającego nawet 43,7 mld euro. Choć rząd znalazł alternatywne rozwiązanie, decyzja prezydenta oznaczała niepotrzebne opóźnienia.
Prezydent zawetował również ustawę o statusie osoby najbliższej, która miała zapewnić obywatelom większą ochronę i jasne prawa w sytuacjach takich jak pobyt w szpitalu, kontakty z urzędami czy inne codzienne sprawy wymagające formalnego uznania relacji z bliską osobą.
Kolejne weto dotyczyło nowelizacji Kodeksu Postępowania Karnego, której celem było usprawnienie postępowań, wzmocnienie praw osób pokrzywdzonych oraz zwiększenie skuteczności wymiaru sprawiedliwości.
Trzykrotnie zawetowana została także ustawa o kryptoaktywach, dostosowująca polskie przepisy do regulacji Unii Europejskiej. Nowe przepisy miały zwiększyć bezpieczeństwo inwestorów oraz stworzyć bardziej przejrzyste warunki rozwoju nowoczesnego rynku finansowego.
Z kolei ustawa dotycząca nadzwyczajnych zysków nie została podpisana, lecz skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, co również wstrzymało wejście w życie proponowanych rozwiązań.
Każde z tych wet oznacza kolejne miesiące oczekiwania na potrzebne zmiany. W praktyce przekłada się to na opóźnione reformy, mniej sprawne państwo, wolniejsze inwestycje oraz mniejsze wsparcie dla obywateli.
Polska potrzebuje dziś współpracy najważniejszych instytucji państwa – szczególnie w obliczu wyzwań związanych z bezpieczeństwem, rozwojem gospodarczym i wzmacnianiem usług publicznych. Rolą prezydenta powinno być budowanie porozumienia i poszukiwanie rozwiązań, a nie pogłębianie politycznych sporów.
Pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego zapisuje się przede wszystkim jako czas niewykorzystanych szans. Zamiast skutecznego współdziałania na rzecz państwa, dominowały decyzje blokujące działania parlamentu i rządu.
Polska zasługuje na prezydenta, który działa przede wszystkim w interesie obywateli – wspiera rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo, wzmacniające państwo i ułatwiające codzienne życie Polek i Polaków. Urząd Prezydenta powinien łączyć, szukać kompromisów i pomagać rozwiązywać problemy, a nie stawać się narzędziem partyjnej polityki.


