Pomaska dla wp.pl: by młodzi rodzice nie musieli wybierać między dzieckiem a karierą

2011-01-132

Posłanka Agnieszka Pomaska z PO, planuje przychodzić na obrady Sejmu z maleńką córeczką Zosią, by zwrócić uwagę na trudny los pracujących rodziców. Jak to zwykle bywa, informacja została mocno rozdmuchana, jednak ziarno zostało rzucone i teraz tysiące rodziców – pracowników liczy na to, że posłanka będzie ich rzecznikiem w Sejmie.

Sama posłanka, choć zapewnia że nie planuje pracować z maleństwem przy piersi, nie wycofuje się jednak za słów, że wiele należy zrobić, by młodzi rodzice nie musieli wybierać między dzieckiem a karierą.

– Zosia jest jeszcze maleńka, ale ja już wróciłam do pracy. Mieszkam w Gdańsku, Sejm jest w Warszawie, a że karmię piersią naturalne jest, że będę zabierała córeczkę do stolicy – mówi posłanka. – Jestem jednak zdania, że Sejm to nie jest najlepsze miejsce dla dziecka, dlatego postaram się by nie musiała tam bywać. Zdaję sobie jednak sprawę że prędzej czy później zdarzą się sytuacje, że np. nie będę miała niani, a będę musiała być w pracy i wtedy Zosia będzie ze mną – tłumaczy Agnieszka Pomaska.

Nic więc dziwnego, że posłanka chce zacząć wprowadzanie zmian od góry – od Sejmu. Media wielokrotnie donosiły, że posłanka Pomaska będzie wnioskować, by w budynku dostępny był pokój, w którym pracownicy będą mogli spędzić czas ze swoimi pociechami.

– Taki pokój już powstał, ale nie wygląda do końca tak jak powinien. Oglądając migawki z Sejmu czasem widać kręcące się po budynku maluchy. To dowód, że takie miejsce jest bardzo potrzebne – tłumaczy pani poseł. – Zresztą nie tylko w Sejmie. Ostatnio sama korzystałam z takiego miejsca w centrum handlowym. Powstają też tego typu pokoje w urzędach, np. w Urzędzie Miejskim w Gdańsku, jest też obietnica, że takie miejsce będzie w budynku Rady Miasta w Gdańsku. Myślę, że warto pomyśleć, by samorządy wspierały wszelkie takie inicjatywy. Skoro Gdańsk może finansować postawienie stojaków dla rowerzystów, może też sfinansować czy współfinansować tworzenie miejsc, w których rodzice mogą z dzieckiem odpocząć, przewinąć malucha, spokojnie nakarmić – mówi Agnieszka Pomaska.

Posłanka brała też udział przy tworzeniu ustawy mającej ułatwić np. oddanie dziecka do przedszkola. A każdy rodzic wie, że w tej chwili to sztuka naprawdę trudna.

– Ustawa, która wejdzie w życie ułatwi samorządom organizowanie nowych form opieki dla dzieci, współfinansować nianie, tworzyć kluby malucha – wymienia posłanka. – Ważne jest także, by praca opiekunek została zalegalizowana, by rodzice mogli czuć się bezpiecznie powierzając takiej osobie swoje dziecko.

Choć prace nad ustawą zaczęły się dość dawno, posłanka przyznaje, że własne macierzyństwo jeszcze bardziej wyczuliło ją na te problemy.

– Teraz jeszcze łatwiej mi je dostrzec – przyznaje. – Ale widzę też skutki pozytywnych zmian w prawie. Np. zakaz palenia w miejscach publicznych, sprawił, że mogłam świętować swoje urodziny wraz z mężem i z córką w restauracji, a nie w domu. Nie bałam się, że narażę Zosię na przebywanie w dymie.

Wielu rodziców od lat ma nadzieję, że Polska na wzór Stanów Zjednoczonych i państw Europy zachodniej zacznie tworzyć żłóbki i przedszkola przy dużych firmach. Czy tu przepisy mogą coś zmienić?

– Wydaje mi się, że tu jest kluczowa rola rodziców. Przepisy umożliwiają, by samorządy współfinansowały takie przedsięwzięcia, ale to rodzice muszą naciskać na pracodawców, że takie miejsce jest potrzebne. Jeśli wśród pracowników znajdzie się grupa rodziców, chcących finansować lub współfinansować opiekę dla swoich dzieci na terenie firmy, należy przekonywać pracodawcę, by udostępnił na ten cel pomieszczenia. Pracownicy sami muszą o to walczyć. A myślę, że warto – dodaje Agnieszka Pomaska.

Źródło: www.wp.pl

  • Teresa

    2011-01-28 w 19:41

    Szanowna Pani!
    Wszystkie badania psychologów rozwojowych są czytelne. Więź jaka tworzy się między matką a dzieckiem wymaga stałości opiekuna przez pierwsze trzy lata życia dziecka. Dziecko oddawane do instytucji na wychowanie, zwłaszcza w pierwszym roku życia może mieć poważne powikłania rozwojowe w przyszłości. Ponieważ zależy mi, aby pani jako młoda matka i posłanka miała dobrą i merytoryczną wiedzę piszę do Pani. Podaję adres e-mail zachęcając do kontaktu. Pozdrawiam Teresa Szumiło Psycholog

    Odpowiedź

  • Beata

    2011-02-16 w 09:05

    Szanowna Pani Poseł!
    Czytając powyższy artykuł nachodzi mnie nachalna myśl „jaka szkoda, że Pani Pomaska nie urodziła dużo wcześniej i nie zaznała życia innego, niż w świecie polityki”. Przypomnę, że zaledwie trzy lata temu Pani mąż – radny Miasta Gdańska (M. Krupa) był zdecydowanie za opcją likwidacji gminnych przedszkoli, a Pani dyplomatycznie nie włączała się do dwumiesięcznej dyskusji toczącej się pomiędzy zdeperowanymi rodzicami a włodarzami naszego Miasta.
    Z tego, co wiem, czuje się Pani „matką” najnowocześniejszej w kraju szkoły SP 12 na Ujeścisku. Po 3 latach od oddania jest ona przepełniona, dwuzmianowa, klasy młodsze liczą tam po ok. 35 osób, a roczniki wyżu dopiero przed nami (wg danych PESEL dzieci z rocznika 2005 na południu Gdańska jest prawie 4 razy więcej niż tych urodzonych w 2002 – ostatnim „niżowym”). Czy planuje Pani inicjatywę dotyczącą „zmuszenia” gmin lub MEN do budowy nowych placówek oświatowych w takich miejscach, gdzie warunki nauki przypominają te sprzed 40-50 lat i o lata świetlne oddalają nas od modelu oświaty publicznej obowiązującego w krajach bardziej rozwiniętych?

    Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *

https://www.pomaska.pl/wp-content/uploads/2023/10/apomaska_logowhite.png
Kontakt
58 767 72 40
574 152 793
Biuro Poselskie Agnieszki Pomaskiej, al. Grunwaldzka 82 (CH Manhattan, IV piętro), 80-244 Gdańsk