Agnieszka Pomaska

Trójmiejska SKMka – modernizujmy z głową. List do Prezesa.
9 września 2010 r., napisany przez

Pojawia się co raz więcej głosów w sprawie nie dostosowania taboru SKM do potrzeb osób niepełnosprawnych. Tematu nie powinniśmy bagatelizować tym bardziej dlatego, że zapowiadana modernizacja wagonów przeprowadzona ze środków publicznych. Mam nadzieję, że zostaną one wydane w rozsądny sposób i będą prawdziwym krokiem do przodu a nie jedynie wizualnym liftingiem. W związku z tym przesłałam do Prezesa SKM list z prośbą o uważne przyjrzenie się tej sprawie. Poniżej treść listu:

Szanowny Panie Prezesie,

Szybka Kolej Miejska to bardzo ważny element trójmiejskiego systemu transportu publicznego. Bardzo cieszy mnie stopniowe podnoszenie jakości przewozów poprzez zapowiadane modernizacje kolejnych pociągów kolejki SKM. Mam nadzieję, że skutecznie przyczyni się to do zachęcenia większej liczby mieszkańców, nie tylko Trójmiasta ale i Pomorza, do korzystania z transportu publicznego.
Rozczarowuje mnie jednak wyrażane przez Państwa w mediach podejście do korzystania z kolejek SKM przez osoby niepełnosprawne czy rodziców małych dzieci korzystających z wózków. Niedogodności związane z półmetrowym odstępem między krawędzią peronu a kolejką to nie jest problem błahy. Dostosowanie taboru do potrzeb osób niepełnosprawnych czy rodziców z małymi dziećmi w obecnych czasach powinno być sprawą oczywistą. Sposób rozwiązania tej sprawy wiąże się także z bezpieczeństwem wszystkich pozostałych pasażerów korzystających z usług SKM. Nie wyobrażam sobie również, aby planowana modernizacja zakładająca wydatkowaniem unijnych, a więc publicznych środków, nie uwzględniała potrzeb osób niepełnosprawnych czy rodziców z dziećmi.
W związku z tym zwracam się do Pana Prezesa z pytaniem, w jaki sposób planuje się rozwiązanie problemu dostępności wagonów SKM dla osób niepełnosprawnych i rodziców korzystających z wózków dziecięcych? Czy planowane modernizacje kolejnych wagonów uwzględniają potrzeby osób niepełnosprawnych? Z góry uprzejmie dziękuję za poważne potraktowanie tego problemu.

Z wyrazami szacunku,

Agnieszka Pomaska