Agnieszka Pomaska

Szczepionki ponad podziałami
31 października 2008 r., napisany przez

Bezpłatne szczepienia przeciwko rakowi szyjki macicy, podwyżka dla prezydenta Pawła Adamowicza i niezrealizowany budżet wzbudzały najwięcej emocji podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Gdańska.
To właśnie gdańscy radni chcą, by szczepieniami przeciwko wirusowi HPV, powodującego raka szyjki macicy, były objęte – obowiązkowo i bezpłatnie – wszystkie dziewczynki w całej Polsce. Miałby je refundować Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Proponuję wystosować apel do rządu w tej sprawie – zachęcał do realizacji pomysłu podczas wczorajszej sesji Jacek Teodorczyk (PiS), szef Komisji Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia oraz pracownik naukowy Akademii Medycznej.
Komisja, której przewodniczy Teodorczyk, zajmowała się niedawno problemem szczepień na HPV. Jej członkowie proponowali wówczas objąć bezpłatnymi szczepieniami wszystkie 12-letnie dziewczynki mieszkające w Gdańsku (po pięciu latach szczepienie miałoby być powtarzane).
Ale władze miasta uznały jednak, że bezpłatnymi szczepieniami w tej chwili mogłyby być objęte tylko dziewczynki pozostające pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Prezydent Paweł Adamowicz zwracał wczoraj uwagę na aspekt finansowy.- Jedno takie szczepienie to duży wydatek, rzędu 2,2-2,3 tys. zł – wyliczał prezydent.
Jednak pomysł radnego Teodorczyka zyskał „poparcie ponad podziałami” – wspólne prace z radnym PiS zapowiedzieli Agnieszka Pomaska i Tomasz Słodkowski z PO.
Na raka szyjki macicy umiera każdego dnia w Polsce średnio pięć kobiet.
Problem bezpłatnych szczepionek połączył gdańskich radnych, podobnie jak m.in. nadanie nazw dwom ulicom na Chełmie. Jedna będzie nosić imię Ireny Sendlerowej, która w czasie II wojny światowej uratowała z warszawskiego getta 2,5 tys. dzieci, a druga – Marii Kureckiej, tłumaczki mieszkającej w Gdańsku w latach 1921-39.
Kurecka przetłumaczyła na język polski m.in. „Dżumę” Alberta Camusa. Od 1970 r. przebywała na emigracji. Współpracowała m.in. z Radiem Wolna Europa i paryską „Kulturą”.
– Jej „Niedokończona gawęda” jest jedną z piękniejszych książek o Gdańsku – napisano w uzasadnieniu do uchwały.
I na tym skończyło się procedowanie ponad podziałami.
Bo już np. podwyżka (o 202 zł brutto) pensji dla Pawła Adamowicza wywołała burzę wśród opozycji.
– Prezydent pewnie tej podwyżki nie odczuje. Ale czy będzie mógł spokojnie spojrzeć w lustro, wiedząc, że od dwóch lat mieszkańcy domów przy ul. Zagroble czekają na doprowadzenie do nich wody – pytał Paweł Jaworski (PiS).
Podwyżka – głosami PO, mającej większość w radzie – jednak przeszła, podobnie jak przeforsowano uchwały o podwyższeniu opłat za samochody ciężarowe czy prowadzenie stoisk handlowych podczas targów.
Po raz dziewiąty w tym roku wprowadzono też poprawki do budżetu – wykreślono z niego m.in. inwestycje na ponad 40 mln zł, które przed końcem 2008 r. nie zostaną zrealizowane.
Co najmniej kilka miesięcy trzeba będzie czekać na rozpoczęcie kolejnego etapu przebudowy ul. Słowackiego (jednej z najbardziej zakorkowanych gdańskich arterii) czy prac nad wdrażaniem systemu „Tristar”, który ma sterować ruchem w całym Trójmieście.

Źródło: Paweł Rydzyński  –  NaszeMiasto.pl