Agnieszka Pomaska

Platforma chce uwolnić taksówki
26 lutego 2007 r., napisany przez

Podwyżkę za przejazd taksówką w zamian za likwidację drugiej strefy proponują gdańscy radni PO. Obiecują też więcej taksówek. To reakcja na publikacje “Gazety”

Wzrost ceny miał być głosowany na dzisiejszej sesji Rady Miasta Gdańska. Po naszych artykułach uchwała spada z porządku obrad. – Czas na rewolucję – mówi Maciej Lisicki (PO), wiceprezydent Gdańska.

Opłata za “trzaśnięcie drzwiami” miała podskoczyć z 5 do 6 zł. Skrytykowaliśmy pomysł. Kolejny raz postanowiono zadbać o interes taksówkarzy, zapominając o portfelach mieszkańców. W Gdańsku na jedną taksówkę przypada 263 mieszkańców. Mimo to miasto przyznaje tylko dziesięć nowych licencji rocznie – to efekt silnego lobby korporacji. Tymczasem prawie 300 kierowców stara się o nowe pozwolenia. Warto przypomnieć, że w ponad dwa razy mniejszym od Gdańska Toruniu szansę na zostanie taksówkarzem ma w tym roku 35 osób. Krytyka poskutkowała. Radni PO postanowili zdjąć podwyżkowy projekt uchwały z porządku obrad. – Ze wzrostem cen musi iść w parze likwidacja II strefy – mówi radna Agnieszka Pomaska. – O wiele większa stolica nie ma podziału. Uchwałę przygotujemy na marzec.

To dobra wiadomość dla mieszkańców Szadółek, Otomina czy tych, którzy jadą na lotnisko w Rębiechowie. Teraz kurs w te strony oznacza koszt wyższy nawet o 300 procent. Władze miasta i radni PO zapowiadają też odblokowanie dostępu do zawodu taksówkarza. Ustawa o transporcie drogowym nakazuje ustalanie limitów. – Określimy zatem tak duży, by nikogo nie ograniczać – deklaruje Pomaska.

– Projekt uchwały w tej sprawie trafi najwcześniej na kwietniową sesję gdańskiej rady. – Wtedy też podniesiemy cenę za kilometr, choćby do 10 złotych – dodaje wiceprezydent Lisicki. – Jasne jest, że korporacje nie zdecydują się na maksymalną cenę, bo nikt nie skorzysta z ich usług. Będą musieli dostosować się do rynku, woli klientów. Jak w Warszawie pojawi się w końcu konkurencja. Jedni będą żądać 6 złotych za kilometr, inni 3, a nawet 1,50 zł. Jeśli natomiast taksówkarze dogadają się i ustalą jedną cenę, zainterweniujemy. Grożą za to srogie kary finansowe ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W sprawie taksówek wypowiedział się też klub PiS, który w poprzedniej kadencji torpedował uwolnienie rynku. Radni przygotowali już projekt uchwały zwiększający limit na nowe licencje do 500 rocznie. – Nowy klub, świeża krew – mówi Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS. – Uznaliśmy, że musimy stanąć po stronie konsumentów, czyli mieszkańców Gdańska. Niech rynek sam decyduje.

Dla Gazety
JERZY SZAJNOWICZ
Prezes Super Halo Taxi

Likwidacja drugiej strefy oraz zwiększenie limitów taksówek to temat wracający niczym bumerang. Ile można? Ta sytuacja może skończyć się ostrą falą protestów. Magistrat traktuje nas jak bałwany. Najpierw zapewnia, że uchwała dotycząca podwyżki wejdzie na lutową sesję rady miasta, teraz chce się targować. Obowiązującą taryfę ustalono pod koniec 2000 roku. Od tego czasu podskoczyły ceny paliwa, chleba czy wody. Rozumieliśmy ciężką sytuację społeczeństwa, więc się nie wychylaliśmy. Po sześciu latach prosimy o złotówkę podwyżki i wybucha afera? To śmieszne. W dodatku radni chcą uwolnić rynek. Przecież nas już jest za dużo. Mam zatem propozycję – znieśmy limit członków Rady Miasta Gdańska? Niech radnym będzie ten, kto chce.

Co na sesji?

Na dzisiejszej sesji rajcy zdecydują o likwidacji kilku szkół i dwóch przedszkoli. Największe emocje wzbudzi zamknięcie ZSBA przy ul. Powstańców Warszawskich, którego uczniowie od kilku tygodni protestują przeciwko zamiarom gminy. Pod głosowanie trafi też uchwała o przekazaniu dodatkowych 25 mln złotych na budowę hali widowiskowo-sportowej na granicy Gdańska i Sopotu. Dodatkowo radni zajmą się likwidacją pomnika Janka Krasickiego w Oliwie.

Źródło:
Platforma chce uwolnić taksówki
MIKOŁAJ CHRZAN, KATARZYNA WŁODKOWSKA, JERZY SZAJNOWICZ
GW Trójmiasto