Agnieszka Pomaska

Pomoc dla podwykonawców wcielona w życie
3 sierpnia 2012 r., napisany przez

Od dzisiaj podwykonawcy, którzy budowali autostrady, a nie otrzymali za swoje prace zapłaty, mogą zwracać się o zaspokojenie roszczeń do generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. Odpowiednia ustawa weszła dzisiaj w życie.

Ustawa, podpisana kilka dni temu przez prezydenta Bronisława Komorowskiego  a opublikowana dziś w Dzienniku Ustaw, umożliwia wypłatę niezaspokojonych należności firmom podwykonawczym, które nie otrzymały od głównego wykonawcy – z powodu jego niewypłacalności lub upadłości – zapłaty za prace przy budowie dróg i autostrad. Jednak aby otrzymać pieniądze, trzeba spełniać zawarte w ustawie wymogi. Na przykład prawo do roszczeń mają tylko ci podwykonawcy i dostawcy, którzy mogą przedstawić prawomocny wyrok sądowy, określający ich roszczenia wobec generalnego wykonawcy, jak również ci, którzy zostali uznani jako uprawnieni wierzyciele w procesie bankructwa firm.

Poza przedstawieniem w/w dokumentów zgłaszający roszczenia będą musieli udowodnić, że sami nie zalegają z płatnościami u swoich podwykonawców oraz dostawców.

GDDKiA otrzymawszy listę roszczeń przeprowadzi publiczne wezwanie do zgłaszania się tych, którzy uważają, że mają prawo do wysuwania roszczeń. Następnie lista roszczeniobiorców zostanie porównana z wielkością środków, wynikającą z puli gwarancji. Chodzi o to, że roszczenia będą mogły być zaspokojone do wysokości gwarancji dobrego wykonania budowy, a wysokość tę proponowali generalni wykonawcy budowy. Na ogół ta kwota jest równa 10 procentom wartości kontraktu.

Pieniądze na zaspokojenie roszczeń będą pochodzić z Krajowego Funduszu Drogowego, a GDDKiA będzie potem występowała z roszczeniami wobec generalnego wykonawcy. Projekt uchwalonej dnia 28 czerwca przez Sejm ustawy przygotował resort transportu. Była to reakcja na złą sytuację firm podwykonawczych budujących autostrady, którym generalni wykonawcy przestali płacić za wykonane prace.

GDDKiA szacuje, że na płatności dla poszkodowanych firm może być potrzebne ok. 200 mln zł.

źródło: jp/pap,forsal.pl