Agnieszka Pomaska

Polska bezpieczną przystanią w Europie
14 lutego 2012 r., napisany przez

Nie niemieckie, a polskie obligacje są prawdziwyą „bezpieczną przystanią” – wynika z obszernego raportu, jaki zamieszcza amerykański dziennik „San Francisco Chronicle” bazując na najnowszej analizie agencji Bloomberga. Uwzględniając relację stopy zwrotu do ryzyka, nasze papiery nie mają sobie równych.

Bloomberg poświęcił Polsce obszerny artykuł zatytułowany „Polska bezpieczną przystanią w Europie po pokonaniu Niemiec”. Do takiego sformułowania skłoniła agencję statystyka za trzy ostatnie lata. Zgodnie z nią indeks polskich obligacji okazał się najsilniejszym wśród 25 analizowanych krajów.  Z 8,3 proc. stopy zwrotu ważonej ryzykiem (relacja całkowitego dochodu z obligacji do zmienności jej ceny), nasze papiery wyraźnie pokonały w tym okresie niemieckie (4 proc.) i amerykańskie (3 proc.).

Dlatego też w ubiegłym roku polskie obligacje cieszyły się olbrzymim popytem wśród inwestorów zagranicznych. Do tej popularności przyczynia się też fakt, że  działające na polskim rynku fundusze emerytalne muszą inwestować 95 procent posiadanych pieniędzy  na miejscowym rynku, a więc mniej prawdopodobne są zawirowania na rynku obligacji. W grudniu ub.r. fundusze zakupiły obligacje za ponad połowę posiadanych pieniędzy, co bardzo pomogło ustabilizować rynek.Przejście Polski do gospodarki kapitalistycznej spowodowało przeciętnie 4,4 procentowy wzrost PKB na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat (w latach osiemdziesiątych ten wzrost wynosił zaledwie 0,1 procenta), zauważa dziennik.

Teraz Polska stara się sprostać wymogom warunkującym przystąpienie do strefy euro i jest bardzo prawdopodobne, że jej się to uda i że awansuje w ratingu wiarygodności kredytowej.

Polska gospodarka staje się coraz bardziej stabilna, zauważa „San Francisco Chronicle”, czemu sprzyja wzrost gospodarczy i stabilna polityka monetarna. „Ta największa gospodarka w Europie Wschodniej potrafiła od 2009 roku (w którym rozpoczął się kryzys) utrzymać w każdym kwartale wzrost gospodarczy na poziomie co najmniej 0,5 procenta. Tymczasem gospodarka krajów strefy euro skurczyła się przynajmniej o 5,3 procenta, a Stanów Zjednoczonych o 5 procent”.

W ubiegłym roku wzrost gospodarczy Polski był najwyższy od 2008 roku i wyniósł 4,3 procent. W tym samym czasie w Niemczech wyniósł on 3 procent, a w Stanach Zjednoczonych 1,7 procent.

Kryzys, który tak bardzo odbił się na gospodarkach Europy Zachodniej, zwrócił zainteresowanie inwestorów zagranicznych na Polskę. Po co mieliby inwestować na Zachodzie, gdzie panuje niepewność? Dlatego też w październiku ub.r. kupili oni obligacje polskiego rządu za 157 mld złotych.

Te gospodarcze sukcesy Polski i to w tak trudnym czasie to w dużym stopniu zasługa polskiego rządu, który trzyma silną ręką cugle gospodarki. Rząd Donalda Tuska już wprowadził podwyższenie składki zdrowotnej, zamierza wprowadzić podatek od wydobycia kopalin. Jeśli uda się zrealizować te zamierzenia, to w przyszłym roku rating Polski może zostać podwyższony.

„Polskie obligacje są wciąż uważane za ‘dobry towar’, a polski rząd za silny”, stwierdza Dieter Van De Voorde z banku KBC.

jp / platforma.org / ”San Francisco Chronicle”
fot. sevenyears /shc.hu/sfgate.com