Agnieszka Pomaska

Agnieszka Pomaska w Superstacji: „Niektórzy zapominają, jak wiele zawdzięczamy Unii Europejskiej”
15 grudnia 2011 r., napisany przez

Posłanka Agnieszka Pomaska była gościem programu Janiny Paradowskiej Rozmowa Dnia na antenie SuperstacjiNa początku rozmowy został poruszony temat debaty  o przyszłości Uniii Europejskiej, zarówno tej w Sejmie, jak i jutrzejszej podczas posiedzenia Komisji do Spraw Unii Europejskiej:

Gościem debaty będzie Minister Sikorski. Często dyskusje na forum komisji są ciekawsze, niż te w Sejmie. Zaskoczona jestem głosami, które mówią, że tej debaty nie ma. Przecież z UE spotykamy się w życiu codziennym na każdym kroku, gdyż jej regulacje dotyczą sporej części naszego życia. Nie znamy jeszcze ostatecznego kształu dokumentów, które będziemy musieli przyjąć.  Zobaczymy jaki będzie finał i jakie wnioski wyciągnie opozycja. Chodzi mi tu przede wszystkim o Prawo i Sprawiedliość i Solidarną Polskę, które domagały się tej debaty. Mam wrażenie, że dzisiaj Minister Sikorski próbował cierpliwie wytłumaczyć na czym polega nasza rola i zaangażowanie, a także zmiany w strukturach Unii Europejskiej, ku którym dążymy. Posłowie PiS nie chcieli chyba tego zrozumieć. Mam nadzieję, że jutrzejsza debata sprawi, że Minister Sikorski dotrze do tych nieprzekonanych. Niektórzy zapominają jak wiele zawdzięczamy UE, że bez naszego dalszego zaangażowania UE może nam więcej nie dać. Dlatego powinnismy dbać o UE. Dzisiaj, amerykańska prasa dostrzegła nawet nasze zaangażowanie w dyskusję nad nowymi traktatami. Warto o tym pamiętać. Dzięki temu, że będziemi liderami w tej debacie europejskiej, będziemy mieli też większy wpływ na to, co się dzieje na arenie międzynarodowej. Odnoszę wrażenie, że nie wszyscy posłowie doceniają nasze członkostwo . Pod tym względem dobrze, że ta debata odbyła się już po szczycie. Takie spory w Sejmie nie przynoszą nam chwały. Brak zdecydowania niektóych krajów, takich jak Szwecja czy Czechy nie działa na ich korzyść. Więc z pewnością Polska zyskała na zdecydowaniu rządu. A przecież to rząd jest odpowiedzialny za politykę zagraniczną.

Kolejne pytania dotyczyły codziennej pracy Komisji Sejmowej do Spraw Unii Europejskiej, której Agnieszka Pomaska przewodniczy:

Codzienna praca to opiniowanie aktów prawnych i ustwodawczych Unii Europejskiej. Jest to taka mrówcza praca. Te akty dotyczą różnych sfer: trasportu, dorsza, łososia. Posłowie naturalnie dzielą się tymi kwestiam. Od czasu do czasu, tak jak dzisiaj, jest miejce na debatę o Unii Europejskiej, czy o sposobie prowadzenia polityki w Unii Europejskiej. Z pewnością jest to komisja najbardziej pracowita. Najmniej o niej wiedziano, bo zajmuje się trudnymi, specjalistycznymi  sprawami. Mówiąc pół żartem, pół serio nie wszystkim chyba odpowiada to, że kobieta jest przewodniczącą tej komisji. Widać coraz większą rolę płci pięknej w parlamencie. Platforma Obywatelska, które wygrała wybory ma aż 35% posłanek. Zdecydowanie przewyższa tym samym średni procent kobiet w sejmie. Tendencje wzrostową widać również w wypowiedziach i coraz częściej nominacjach Donalda Tuska.

W dalszej części dyskusji Pani Readaktor Janina Paradowska poprosiła o komentarz do wystąpień posłów Prawa i Sprawiedliwości:

Szczerze mówiąc najbardziej utkwiła mi w głowie mało konstruktywna krytyka. Nie przedstawiają swojej alternatywy na rzecz wzmocnienia struktur europejskich. Mi tego zabrakło. Czekałam na taką odpowiedź również w sobotę, kiedy to PiS organizował debatę o przyszłości UE. Takiej odpowiedzi ciągle nie mamy. A ja chciałabym móc polemizować z nimi na temat ich pomysłu na Europę.

Wydaje mi się, że to jest pytanie do ekspertów z dziedziny finansów i ekonomii. Ja mam do nich większe zaufanie niż do Ludwika Dorna, przy całym jego dorobku. Ekonomiści uważają, że spoiwem Europy jest właśnie strefa Euro, która leży przecież u podstaw integracji. Kondycja Polskiej gopodarki uzależniona jest od kondycji strefy euro ale też brytyjskiej waluty. Na pewno dzisiaj nie jest dobry moment na wejście do strefy Euro ale nie wolno takiego wejścia wykluczać. Dziwię się głosom, które mówią, że nam dyscyplina fiskalna nie jest potrzebna. Zagrożenia płynące np. z Grecji wiążą się przecież z brakiem takiej dyscypliny.

Kolejne pytanie dotyczyło współpracy z Anna Fotygą, która jest członkiem Sejmowej Komisji ds UE:

Początki nie są łatwe. Chyba nie wynika to tylko z tego,że Pani Poseł jest z opyzycji. Zarzuty o rosyjską czy niemiecką agenturę przy wypowiedziach moich kolegów tej współpracy nie ułatwiają. Ja miałam okazję poznać styl pracy Pani Fotygi, gdy byłam Radną Miasta Gdańska, a Pani Poseł wiceprezydentem.  Była już wtedy znana z tych antyniemieckich fobii. Na szczęscie większość polityków w naszym kraju, którzy mają wpływ na to co się dzieje mówi o innym kierunku. O kierunku proeuropejskim. Aby podążać w tę stronę musimy być aktywni. Tylko wtedy przyniesie nam to korzyści. W polskim parlamencie jest większość dla takiego myślenia.

W dalszej części rozmowy Pani Poseł mówiła o różnicy między pracą w Sejmie, a działalnością samorządową, a także o tym co ją interesuje w polityce:

Przede wszystkim kontakt z ludźmi, pomoc ludziom, możliwość wpływania na to co się dzieje niekoniecznie na tej arenie państwowej – głównie te czynniki charakteryzują pracę w Radzie Miasta. Ja w duchu jestem ciągle samorządowcem. Byłam Radną Gdańska 7 lat i wiem, że jest wiele spraw codziennych, które również trzeba rozwiązać. Bycie posłem i praca w Sejmie jednak nie ułatwia kontaktu z obywatelem.

Następnie Agnieszka Pomaska odpowiedziała na zarzuty podnoszone przez opozycję jakoby silniejsza integracja mogła rozmyć polskość:

Ja nie rozumiem w ogóle tego problemu. Nie rozumiem poczucia zagrożenia utraty suwerenności. Wstępując do Unii Europejskiej pozbyliśmy się w pewnym stopniu naszej niezależności. Czy straciliśmy swoją polskość? Uważam, że wręcz przeciwnie. Staliśmy się bardziej tolerencyjni i otwarci. I nie sądzę, że coś na tym straciliśmy.

Na koniec Przewodnicząca gdańskich struktur Platformy Obywatelskiej skomentowała ostatnie sondaże wskazujące na wzrostu poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości:

Podchodzę do nich z dystansem, poczekajmy na kolejne. Mam wrażenie, że PiS robi tylko przedstawienie. Skrajne prawicowe zagrywki, wypowiedzi, manifestacje. Sądzę, że to wkrótce się zakończy.