Agnieszka Pomaska

Herb Gdańska – esencja naszej tożsamości
29 maja 2008 r., napisany przez

Felieton Andrzeja Januszajtisa

no images were found

Herb Gdańska wyróżnia się prostotą i pięknem. W czerwonym polu widnieją dwa równoramienne srebrne krzyże, ustawione w słup (jeden nad drugim); nad nimi błyska złotem pięciopłatkowa korona. W pełnym (tzw. wielkim) herbie tarczę trzymają dwa lwy. Taką postać możemy oglądać na wieżach, bramach, kamieniczkach, w ratuszowych i kościelnych wnętrzach, na monetach i odciskach pieczęci. Często towarzyszą mu herby Polski i Prus Królewskich (Polskich) – niekiedy również Litwy.

Niesłusznie uznaje się te krzyże za krzyżackie. To prawda, że Gdańsk uzyskał herb za panowania Krzyżaków (zapewne za ich zgodą), ale i kształtem i kolorem różni się on od ich herbu. Już w 1211 r. papież Innocenty III nakazał Krzyżakom nosić na płaszczu czarny krzyż, dla odróżnienia od czerwonego krzyża Templariuszy. Krzyż krzyżacki z reguły nie jest równoramienny, tylko wydłużony w pionie, a jego belki sięgają zwykle do brzegów tarczy. Krzyżacy nosili krzyż, ale go nie wymyślili. Proweniencja gdańskich krzyży może być starsza: pojedynczy krzyż tego samego kształtu zdobił już czubek masztu kogi na najstarszej pieczęci miasta z XIII w. Jego znaczenie jest oczywiste – to symbol Męki Chrystusa, Wiary i Pojednania, a zarazem Prawa i Pokoju Bożego. Z kolei barwy herbowe – czerwień i biel – mogły być reminiscencją związków Pomorza Gdańskiego z Wielkopolską, chociaż bardziej prawdopodobny jest tutaj wpływ Hanzy. Gdańsk przystąpił do niej w 1361 r. i to właśnie zmusiło go do ustanowienia wyróżniającego herbu.
Rola Gdańska w wojnie trzynastoletniej była zasadnicza. W 1457 r. król Kazimierz Jagiellończyk odebrał hołd od mieszkańców i dał wyraz wdzięczności. W dniu 15 maja, w tzw. Wielkim Przywileju stworzył prawne podstawy rozkwitu gospodarczego (monopol handlowy), natomiast 25 maja „udostojnił” herb: Postanowiliśmy dla naszej i naszego państwa polskiego jak również tegoż naszego miasta Gdańska godności i ozdoby ze szczególnej łaskawości herb tegoż miasta Gdańska odnowić i poprawić, mianowicie że może jeszcze mieć, trzymać i po wieczne czasy prowadzić złotą koronę w górnej części tarczy. Wkrótce potem na pieczęciach i monetach pojawia się wzbogacona wersja herbu i trzymające tarczę lwy. Symbolikę herbu ujmuje wiersz z XVII w:

Koroną herb twój ozdobiono, na znak, żeś w Prusiech jest koroną.

Pod nią dwa krzyże rzędem stoją, boś chrześcijaństwa jest ostoją.

Co lwów postacie znaczą obie? Że lwia szlachetność i moc w tobie.

Różne ankiety, rozmowy z ludźmi, pytania zadawane podczas spotkań z młodzieżą utwierdzają w przekonaniu, że mieszkańcy Gdańska są dumni z herbu miasta, że się z nim identyfikują. Jak się okazuje nie wszyscy. Ostatnio ktoś w Urzędzie Miejskim wpadł na pomysł, by w większości relacji zastąpić go tzw. logo czyli rodzajem znaku firmowego. Dlaczego? Zdaniem tych osób (cytuję) „Herb jest bardzo szacowny ale trochę archaiczny.” Trzeba go „zdynamizować i odświeżyć”. Nowe logo ma być używane w działaniach marketingowych „na plakatach, ulotkach, gadżetach, billboardach i papierze firmowym.” Dalej dowiadujemy się, że logo nie może zawierać elementów herbu(!).

Co powiedzieć na takie niedorzeczności (dobre wychowanie nie pozwala mi użyć mocniejszych określeń)? Gdyby to było w czasach PRL, to bym rozumiał, że komuś przeszkadza korona i krzyże, ale dziś? I żeby to chociaż było coś złożonego, trudnego do narysowania, ale herb Gdańska potrafi narysować każde dziecko! Gorąco namawiam pomysłodawców: zrezygnujcie z nonsensu, nie ośmieszajcie się! Nasz herb, właśnie dlatego, że jest prosty, piękny, głęboki treściowo i jak powiadacie „archaiczny”, tzn. ugruntowany w historii i sławny w świecie, jest najmocniejszym, najbardziej wyrazistym „znakiem firmowym”, jaki można sobie wyobrazić! Wyzbywanie się tak silnego oręża w materiałach promocyjnych byłoby co najmniej nierozsądne. A jeśli mój – i nie tylko mój – apel do Was nie trafi, jeżeli będziecie brnęli w uporze, to proponuję pójść konsekwentnie krok dalej i ogłosić konkurs na logo dla Polski. Najwyższy czas „zdynamizować i odświeżyć” tego „szacownego, ale trochę archaicznego” Orła!

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto