Agnieszka Pomaska

Wybory paralmentarne w oczach zagranicznej prasy
17 października 2011 r., napisany przez

„Wybory parlamentarne w Polsce pokazały, jak głęboka zmiana dokonała się w polskim społeczeństwie w czasie ostatniego pokolenia” – pisze „The New York Times”. Zdaniem zachodniej prasy zwycięstwo Donalda Tuska to „nie jest to tylko nagroda za przeprowadzenie kraju przez globalny kryzys gospodarczy, który dotknął świat w latach 2008-2009”.

Zagraniczne media podkreślają, że ta decyzja wyborców jest również „sygnałem względnej stabilności politycznej i dojrzałości Polski, kraju członkowskiego UE i NATO, państwa, które kwitnie w ostatnich dwudziestu latach”. Kolejna kadencja Donalda Tuska jako premiera stanowi też dla UE gwarancję politycznej kontynuacji, zjawisko, o które w ostatnim czasie bynajmniej nie było łatwo w innych państwach Unii.

„Donald Tusk pokonał swojego konserwatywnego rywala i poprzednika na stanowisku premiera, Jarosława Kaczyńskiego./…/ I dlatego ostatniej niedzieli to Tusk świętował zwycięstwo, a Jarosław Kaczyński musiał uznać swoją porażkę”, donosi „The New York Times”.

Gazeta pisze, że analitycy podkreślają dojrzałość polskiego elektoratu oraz wagę kontynuacji rządów. Nowojorski dziennik przytacza opinię analityków, według których „Polska nadal będzie iść drogą otwartości i nie ześlizgnie się ku dawnemu konserwatyzmowi”.

„Wybory parlamentarne w Polsce pokazały, że kraj, w którym kiedyś panował ustrój totalitarny, może wbrew wszelkim przeciwnościom przejść pokojowo do demokracji i stabilizacji”, pisze kanadyjski serwis internetowy „The Globe and Mail”.

To zjawisko jest warte przestudiowania, ponieważ rodzi pytanie, „dlaczego niektórym państwom jest łatwiej niż innym przejść od dyktatury do demokracji i gospodarczego otwarcia”, zastanawia się „The Globe and Mail”.  Dziennik podkreśla, że po raz pierwszy od upadku komunizmu ta sama osoba będzie premierem przez drugą, kolejną kadencję. „Jest to także przykład profesjonalizmu i uczciwej walki wyborczej, której zwycięzcą został kompetentny i inteligentny przywódca, na którym nie ciąży najmniejsze nawet podejrzenie o korupcję”.

„Rywalem Donalda Tuska, proeuropejsko nastawionego liberała był Jarosław Kaczyński, stojący na czele nacjonalistycznej, prawicowej partii/…/. Jego zabarwiony złością, religijnością, antyeuropejskością i antyniemieckością nacjonalizm cieszy się ostatnio dużą popularnością w dawnych krajach komunistycznych, a szczególnie w Rosji i na Ukrainie. Jednak pomimo że część Polaków uważa go niemal za bohatera, wyborcy bezapelacyjnie odrzucili jego idee”, zauważa gazeta. „Bardziej przemawiała do nich polityka Tuska”.

jp/”NYT”, „The Globe and Mail”, Reuters