Agnieszka Pomaska

Głosowanie przez Internet? Całkiem realna perspektywa
15 września 2011 r., napisany przez

Platforma Obywatelska przewiduje wprowadzenie w ciągu czterech lat możliwości głosowania przez Internet. Wdrożenie takiego systemu wymaga zagwarantowania bezpieczeństwa wyborów, wprowadzenia procedur, które chronią przed handlem głosami czy przed głosowaniem pod presją.

Już w bieżącej kadencji weszły w życie takie alternatywne formy głosowania jak głosowanie przez pełnomocnika i głosowanie korespondencyjne. W następnej kadencji Platforma będzie chciała wykorzystać nowe rozwiązania, jakie daje Internet. Z wielu badań wynika, że Polacy od lat coraz chętniej korzystają z Internetu i  ufają takim rozwiązaniom.

Takie udogodnienie można wstępnie przygotować za trzy lata. Punktem odniesienia byłaby Norwegia, która wprowadziła pilotaż podczas wyborów samorządowych. Jeżeli ten pilotaż by potwierdził prawidłowość tych rozwiązań, to za cztery lata, w kolejnych wyborach parlamentarnych i prezydenckich, można by uruchomić już powszechną możliwość głosowania przez Internet.

Prof. Mirosław Kutyłowski z Politechniki Wrocławskiej, który w ostatnią niedzielę obserwował pilotażowe głosowanie internetowe wprowadzone w części Norwegii w ramach wyborów lokalnych opowiadał, że głos przez Internet przesłało tam 17 proc. uprawnionych do głosowania.

„Zaskoczeniem było, że praktycznie w każdej grupie wiekowej frekwencja wyboru Internetu była mniej więcej taka sama. (…) Było nawet tak, że 5 proc. stulatków głosowało przez Internet” – dodał profesor, przypominając, że głosowanie przez Internet stosują też m.in. Szwajcaria i Estonia.

źródło: lb/PAP