Agnieszka Pomaska

Konwencja Programowa PO: „Polacy zasługują na więcej i to dostaną”
12 września 2011 r., napisany przez

Dalszy rozwój inwestycyjny Polski, ułatwienia dla uczniów i emerytów, zrównoważony budżet, szerokopasmowy internet w każdej gminie, walka o 300 mld złotych z nowego budżetu UE -takie są m.in. założenia programu wyborczego Platformy Obywatelskiej, przedstawionego w sobotę na konwencji w Warszawie. „Polacy zasługują na więcej i to dostaną” – obiecał premier Donald Tusk.

Konwencja Programowa Platformy Obywatelskiej rozpoczęła się od wystąpienia ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego, który przedstawił program Platformy Obywatelskiej na najbliższe lata. Ten program jest zatytułowany „Następny krok. Razem”.

Następny krok. Razem

Czuję brzemię odpowiedzialności za dokument partii, która współrządzi nie tylko w Polsce ale i w Europie. W naszym programie nie ma więc miejsca na niewykonalne obietnice, publicystyczną zapalczywość czy zwykłe kłamstwa. Zamiast straszyć czy obiecywać gruszki na wierzbie, chcemy powiedzieć co już udało się zrobić i co jeszcze zamierzamy” – powiedział wiceprzewodniczący PO Radosław Sikorski, otwierając w sobotę konwencję PO.

W tym kontrakcie dla Polski – jak powiedział minister Sikorski – Platforma Obywatelska proponuje cztery obszary inteligentnego rozwoju:

* innowacyjność

* rodzina i bezpieczeństwo

* wolny obywatel i efektywne państwo

* polityka zagraniczna

Jak podkreślił, innowacyjność oznacza postawienie na kapitał społeczny. „Przyszłość naszych dzieci, troska o nowe miejsca pracy zwłaszcza dla młodych, wzmocnienie polskiej nauki, kreatywności, innowacyjności to najważniejsze wyzwania jakie stoją przed nami w tej dekadzie. Dlatego do 2015 r. wprowadzimy e-podręczniki w szkołach, szerokopasmowy internet w całej Polsce i stypendia naukowe dla studentów od I roku studiów” – wyliczał Radosław Sikorski.

W kolejnym priorytecie planuje się zwiększenie ulgi prorodzinnej na trzecie i kolejne dzieci, zapewnienie bezpieczeństwa przyszłych emerytów.„Dlatego środki które pozyskamy z eksploatacji gazu łupkowego, przeznaczymy na fundusz pokoleniowy, na przyszłe emerytury” – zapowiedział minister.

Trzecie zobowiązanie, o którym mówił wiceszef PO to obszar: wolny obywatel i efektywne państwo. „Przyspieszymy upraszczanie prawa i budowy e-administracji. Nie zadowolimy się (…) uproszczeniem formularza PIT. My go po prostu zniesiemy. Damy Polakom prawo wyboru, komu przekazać swoją składkę zdrowotną, co stworzy konkurencję dla NFZ” – wymieniał Sikorski. Dodał, że w dobie kryzysu zadłużonej Europy i Stanów Zjednoczonych jednym z najważniejszych wyzwań jest zapewnienie stabilności polskiej gospodarce i finansom. „Dlatego zrównoważymy finanse publiczne do 2015 r. i zmniejszymy relację długu do PKB do 48 proc. a docelowo w 2018 r. do 40 proc.” – powiedział.

Na końcu minister Sikorski wymienił politykę zagraniczną. Zaznaczył, że polski rząd i polska dyplomacja energicznie i konsekwentnie broni interesu narodowego. „Jesteśmy dojrzali, pragmatyczni, dzięki temu skuteczni. Tylko my mamy naszych ludzi w najważniejszych europejskich gremiach decyzyjnych. Europejską służbą działań zewnętrznych współrządzi nasz dyplomata Maciej Popowski, w negocjacjach o następny wieloletni budżet unijny, który jest kluczem do szans rozwojowych Polski mamy nieocenionych sojuszników – przewodniczącego Parlamentu Europejskiego prof. Jerzego Buzka i komisarza odpowiedzialnego w UE za budżet – Janusza Lewandowskiego. Jeśli wygramy uzyskamy z Unii Europejskiej ponad 300 mld zł na dokończenie budowy nowoczesnej Polski” – powiedział Radosław Sikorski.

Najpierw trzeba uczciwie się rozliczyć

Premier Donald Tusk zaczął swoje wystąpienie od rozliczeń. „Uczciwe rozliczenie minionych czterech lat jest takim etycznym fundamentem” – mówił premier i tylko po dokonaniu takiego rozliczenia można ubiegać się o kolejny mandat.

„Jesteśmy pierwszą ekipą, pierwszym rządem, który w kampanię wyborczą wszedł z odważnie wypowiedzianymi słowami: tak , wiemy, że nie wszystko, co zaplanowaliśmy, udało nam się przez te cztery lata zrobić. Uczciwie staraliśmy się także wytłumaczyć, jakie są powody, że nie wszystkie marzenia, o jakich mówiliśmy cztery lata temu, dało się zrealizować” – zaczął Tusk.

Przypomniał, że rządy PO odbywały się w warunkach światowego kryzysu ekonomicznego. „Wielu nie spodziewało się tragicznych zdarzeń, klęsk żywiołowych” – mówił.

„Ale to, co być może jest największym skarbem, to, co czuję dziś na tej sali, co widzę i słyszę także, kiedy spotykam się z ludźmi Platformy, to to, że przez te cztery lata zachowaliśmy w sobie wiarę w cel polskich marzeń, w energię, która pozwoliła nam stanąć na nogach także wtedy, kiedy dramaty, kryzys, chciały nas przygiąć do ziemi. Za tę odporność, za tę nadzwyczajną cechę, za tę gotowość do działania nawet wtedy, kiedy nie wszystko idzie tak, jak planujemy, za to chciałem Polakom i wam tutaj bardzo serdecznie podziękować” – mówił Donald Tusk.

Nie możemy przegrać

Premier mówił do zebranych, że bój o Polskę i Europę muszą staczać każdego dnia, w każdym miejscu, a 9 października – stoczą go tutaj w Polsce. „Dla zmęczonych nie będzie miejsca, ta bitwa nie jest jeszcze wygrana (…). Może dożyjemy dnia, że będzie można odpocząć, że będzie można komuś przekazać władzę przegrywając wybory, ale to nie jest jeszcze ten dzień, w którym możemy przegrać wybory”, – mówił premier przekonując, że Platforma nie boi się konkurencji politycznej.

„Jak są wybory, trzeba iść, przekonywać Polaków i wygrywać te wybory, po to, żeby zrobić lepszy rząd. Dzisiaj mówię z pełną odpowiedzialnością, idziemy do tych wyborów po to, żeby w Polsce dobrze przygotowany rząd realizował plan” – podkreślił szef rządu.

Premier starał się uświadomić wszystkim, że nie ma dziś ważniejszej rzeczy dla Polski, niż 300 mld zł, które ma do nas popłynąć z unijnej kasy. „Jeśli to przegramy, ta budowa stanie w samym środku przedsięwzięcia. Odpowiedzialnie chcę powiedzieć: nasi oponenci, nawet nie planując tego zrujnują te wysiłki, które prowadziliśmy wspólnie z Polakami przez tyle, tyle lat, aby w Europie uzyskać pozycję, która umożliwi nam bitwę o ten drugi cywilizacyjny skok” – oświadczył szef rządu.

Jak podkreślił, chodzi o kolejne lata, gdzie albo PO będzie kończyła rozpoczęte inwestycje, albo „utkniemy w bagnie niemożności, konfliktu i sporu”.

„Nie stać nas na to, by znowu przyszli ludzie, którzy zamkną nas w kokonie nieufności (…) Wyobraźcie sobie, co będzie, jeśli to, co nazywam Polską w budowie, te tysiące kilometrów dróg w budowie, autostrad, nowoczesnych szpitali (…) – tych inwestycji jest w każdej dziedzinie bardzo, bardzo dużo – jeśli poprzednicy wrócą do władzy i zechcą ‘aresztować’ wszystkie te przedsięwzięcia, sprawdzać krok po kroku. Czy wyobraźnia podpowiada nam, co się stanie z tymi 300 mld zł minimum, o które walczymy w budżecie Unii Europejskiej?” – pytał zebranych premier. Mówił, że on sam nie musi sobie wyobrażać, co się stanie, ponieważ wie, ile energii wymaga prowadzenie tak licznych inwestycji. „Zamkną ten kurek z pieniędzmi, bo nie będą chcieli ich wydawać, bo będą uważali, że wpierw trzeba znów wszystko wywrócić do góry nogami. Wszystko zamknąć, zamrozić, bo wtedy czują się najlepiej, najbezpieczniej, kiedy nic się nie dzieje” – mówił Tusk.

Program wyborczy Platformy Obywatelskiej jest dostępny do pobrania tutaj.

źródło: Platforma.org