Agnieszka Pomaska

Surfowanie Grzesia Marzyciela
31 maja 2011 r., napisany przez

Pamiętacie wierszyk Tuwima Dyzio Marzyciel? Od pewnego czasu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że lider lewicy Grzegorz Napieralski to taki Dyzio. Nie marzy jednak o czekoladowym torcie a o tym, by być internautą. W kampanii prezydenckiej postanowił więc przejść z użytkownikami internetu na „Ty” informując, że lubi surfować. Przy okazji zauważył, że „ludzie w Internecie są wspaniali”. Mam nadzieję, że nasurfował się już wystarczająco dużo, by zauważyć, że przechodzenie na Ty nie odbywa się poprzez jednostronne oświadczenie i że ze wspaniałymi ludźmi to jak w życiu, nie warto wszystkich do jednego wora wrzucać.

Posiadłszy wiedzę podstawową o internecie Przewodniczący Napieralski został Przewodniczącym Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Niestety strona internetowa Przewodniczącego jest nie tylko mało innowacyjna ale i uboga w treści. Nie udało mi się więc znaleźć informacji o dokonaniach Komisji. Trudno także doszukać się głębszych treści w innych tematach. Tytuł jedynego od ponad roku wpisu na blogu „Stało się. Lecimy w kosmos” wskazywałby, że z tego kosmosu Przewodniczący Napieralski jeszcze nie powrócił.

Pominę ostatnią aktywność z okazji wizyty Baracka Obamy. Wystarczy poczytać mało składne wpisy na Twitterze, by zorientować się, że Grzegorz Napieralski to co najwyżej Grzesio Marzyciel, który w internecie zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Na szczęście jest chyba tak, jak wspomniał w jednym z wywiadów sam Przewodniczący Napieralski: Polacy od razu wyczują sztuczność.