Agnieszka Pomaska

Obajtek triumfuje: głośna fuzja stała się faktem. „Wyprzedaż polskiego dobra”.
1 sierpnia 2022 r., napisany przez

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek przekazał na Twitterze, że od 1 sierpnia Orlen i Lotos „stają się jedną firmą”. Połączenie spółek zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym. Zdaniem posłanki PO Agnieszki Pomaskiej fuzja to nic innego, jak „wyprzedaż polskiego dobra”, która „zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski”.

(…)

Przypomnijmy, że 20 lipca zgodę na fuzję wyrazili akcjonariusze Lotosu. Dzień później decyzję o połączeniu spółek podjęli akcjonariusze Orlenu. Już wtedy Obajtek zapowiadał, że do ostatecznego zakończenia fuzji dojdzie na przełomie lipca i sierpnia 2022 r. Stało się to 1 sierpnia, kiedy połączenie spółek zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym.

(…)

Opozycja wielokrotnie wyrażała sprzeciw w sprawie fuzji Orlenu z Lotosem. Pod koniec kwietnia 2022 r. w Senacie został nawet przyjęty projekt ustawy powstrzymujący to połączenie.

– To nie jest fuzja, tylko wyprzedaż polskiego dobra, świetnie prosperującej firmy, w którą zainwestowano mnóstwo pieniędzy, a teraz sprzedaje się ją za grosze — wskazuje w rozmowie z portalem INNPoland.pl Agnieszka Pomaska, posłanka Platformy Obywatelskiej z okręgu gdańskiego.

Polityczka zaznacza, że w wyniku fuzji „oddajemy aktywa zapewniające Polsce produkcję istotnych ilości oleju napędowego i paliwa lotniczego Saudi Aramco. – W obliczu wojny ta decyzja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski — przekonuje.

Pomaska zwraca uwagę także na wątek polityczny. – Widzimy, że Węgry współpracują z Putinem i ostatecznie nie będziemy mieli wpływu na to, co stanie się ze stacjami i dostępem do infrastruktury. To dotyczy zarówno firmy MOL, jak i Saudi Aramco — tłumaczy.

Posłanka jest przekonana, że połączenie „osłabi pomorską gospodarkę”. – Przedstawiciele rządu zapewniają, że część aktywów zostanie w Gdańsku, a Pomorze nadal będzie mogło liczyć na wpływy z podatków. Tylko że rząd nie będzie miał kontroli nad tym, czy Saudi Aramco zdecyduje się umieścić swoją siedzibę w Gdańsku — wskazuje.

Poza kwestiami podatkowymi Pomaska podkreśla, że połączenie stawia pod znakiem zapytania również kwestie zatrudnienia. – Lotos był dużym zakładem pracy z bardzo dobrymi warunkami. Ze zdziwieniem przeczytałam list pana Obajtka do pracowników, w którym przekonuje, że ta fuzja jest m.in. po to, aby zadbać o bezpieczeństwo pracowników. Myślę, że gdyby Lotosowi pozwolono rozwijać się tak, jak do 2016 r. to pracownicy nie mieliby obaw o swoje miejsca pracy — konkluduje posłanka.

źródło: innpoland.pl

Czytaj więcej