Agnieszka Pomaska

Agnieszka Pomaska dla Dziennika Bałtyckiego Plus: Dzisiaj potrzeba nam twardych polityków. Większość potraktowała kandydaturę Neumanna w kategoriach żartu
9 września 2020 r., napisany przez

Większość potraktowała raczej tę propozycję Sławomira Neumanna w kategoriach żartu – mówi Agnieszka Pomaska, posłanka Platformy Obywatelskiej.

 

Kto jest pani faworytem na szefa klubu Koalicji Obywatelskiej? Sławomir Neumann, Tomasz Siemoniak czy Sławomir Nitras?
Nie znam jeszcze wszystkich deklaracji.

 

To zapytam inaczej. Sławomir Neumann mówi, że wiele osób namawia go do kandydowania. Pani też?
Nie. I raczej większość potraktowała tę propozycję w kategoriach żartu.

 

Dlaczego?
Sławomir Neumann był już szefem klubu, a teraz – jak sądzę – powinien skoncentrować się na pracy szefa Platformy w regionie. Bo nadal nim jest. To powinno być jego główne zadanie.

 

To kto z tej wymienianej przez media trójki jest pani najbliższy?

Kiedy myślę o priorytetach Platformy, o tym, że powinniśmy punktować rządzących i być aktywni w Sejmie, to na pewno te kryteria spełnia najlepiej Sławomir Nitras. To osoba, która wprowadza dużą dynamikę do polityki. Ale nie zdeklarował się jeszcze ostatecznie.

 

To prawda, że ten polityk potrafi mocno wyprowadzić cios.
Dzisiaj potrzeba nam twardych polityków, bo czasy są niełatwe. I do tego grona należy Sławomir Nitras.

 

Podobno w Platformie trwa burza mózgów. Czy coś z tej burzy wynika?
Kreślimy plany na najbliższe miesiące. Bo kolejne wybory dopiero za trzy lata. Poza tym Platforma Obywatelska w styczniu będzie obchodziła dwadzieścia lat.

 

I po tej burzy mózgów Platforma już wie, po co ma być przez następne dwadzieścia lat w polityce?
Jak każda partia polityczna, w dodatku największa partia opozycyjna mamy główny cel – wygrać najbliższe wybory. Rolą opozycji jest przede wszystkim patrzenie rządzącym na ręce. Punktowanie ich na każdym szczeblu. Ostatnio zajmowaliśmy się edukacją, widząc jak przez cztery minione lata była niszczona przez ekipę rządzącą. Naszym celem jest nie tylko przygotowanie się do kolejnych wyborów ale też do rządzenia.

 

Ale patrzenie na ręce rządzącym to za mało, czego dowodem była kolejna wyborcza porażka. Czy Platforma wie, jaką Polskę chciałaby budować? Bo wyborcy tego nie wiedzą.

Ponad rok temu mieliśmy kongres programowy, na którym nakreśliliśmy priorytety. One wymagają tylko odświeżenia. Te priorytety to: edukacja, służba zdrowia, z którą ta władza tez sobie nie radzi, ochrona środowiska, w czasach pandemii zepchnięta na dalszy plan i odbudowanie pozycji Polski na świecie.

 

Była pani zaangażowana w kampanię Rafała Trzaskowskiego. Po wyborach miał być ruch, a jest bezruch, jak mówią złośliwi.
Niestety, wydarzyła się nieprzyjemna sytuacja z oczyszczalnią Czajka. Zakładam, że raczej losowa. I Rafał Trzaskowski musi się skoncentrować na rozwiązaniu tego problemu. Ale w najbliższych tygodniach sprawa ruchu wróci.

 

Co to za ruch społeczny, kiedy na jego pulsie ręce trzymają politycy i samorządowcy?
To nie będzie ruch dla polityków. Rafał Trzaskowski wszystkim powtarza: – chcecie zajmować się polityką, zapiszcie się do Platformy Obywatelskiej. Ruch Rafała Trzaskowskiego ma być dla tych wszystkich, którzy go wsparli w kampanii wyborczej, ale od partii politycznych chcą się trzymać z daleka. Nie mają ambicji bycia radnymi, posłami czy senatorami, a chcą być aktywni publicznie, społecznie. To zaproszenie zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy zobaczyli, że polityka nie musi być tylko brutalną walką.

 

To nawet dobrze brzmi, ale czy uda się pogodzić trudną, jak widać, prezydenturę i przewodzenie ruchowi?

Nie można trzymać zbyt wielu srok za ogon. Rafał Trzaskowski chce się skupić na ruchu, który nie będzie się zajmować polityką partyjną. Prezydentem Warszawy nadal będzie, choć mam nadzieję, że tak jak w kampanii będzie podróżować po Polsce.

 

Ale kapitał topnieje.
Utrzymanie poziomu emocji z kampanii będzie trudne. Ale widzę napływ wielu młodych osób do młodzieżówki Platformy, osób, które na fali tej popularności Rafała Trzaskowskiego chcą działać.

źródło: plus.dziennikbaltycki.pl