Agnieszka Pomaska

Niejasności związane z ministrem Szumowskim dotyczą nie tylko oświadczenia majątkowego, ale też sposobu walki z pandemią – podkreśla Pomaska
27 maja 2020 r., napisany przez

– Minister Szumowski jest biedny jak mysz kościelna. Zadeklarował oszczędności w wysokości… 1100 złotych. Gdyby chciał sobie kupić, na przykład, rower, to musiałby wziąć kredyt – mówi posłanka Agnieszka Pomaska.

Koalicja Obywatelska składa wnioski o wotum nieufności wobec ministrów: Łukasza Szumowskiego, Mariusza Kamińskiego i Zbigniewa Ziobry. Dlaczego ta trójka?

Agnieszka Pomaska, posłanka Koalicji Obywatelskiej: Ponieważ przybywa dowodów na to, że jeden minister kryje drugiego. Już w 2016 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne  zgłaszało wątpliwości co do procedur przyznawania grantów dla spółki, której udziałowcem był Łukasz Szumowski. I do dzisiaj ani służby, ani prokuratura nic w tej sprawie nie zrobiły. A sam minister zdrowia nie wytłumaczył się z tego, w jaki sposób funkcjonowała firma jego żony i – jak się okazuje – także brata. Sprawdziłam oświadczenie majątkowe Łukasza Szumowskiego, z którego wynika, że jest biedny jak mysz kościelna. Zadeklarował oszczędności w wysokości… 1100 złotych. Gdyby chciał sobie kupić, na przykład, rower, to musiałby wziąć kredyt. Okazuje się, o czym wcześniej nie wiedzieliśmy, że majątkiem zarządza jego żona, która korzysta z publicznych grantów.

Rozdzielczość majątkowa nie jest niczym złym.

Oczywiście wszyscy mają do tego prawo. Ale jeśli się pełni funkcję publiczną i to tak eksponowaną, to sytuacja finansowa takiej osoby powinna być transparentna i krystalicznie czysta. Minister Nowak stracił posadę przez zegarek. A tak na marginesie, pan Łukasz Szumowski podczas jednego z wywiadów radiowych też prezentował na ręce zegarek wart więcej, niż 10 tysięcy złotych. Nie wpisał go do oświadczenia majątkowego, a służby także i w tym przypadku palcem nie kiwnęły.

Czytaj więcej

źródło: dziennikbaltycki.pl