Agnieszka Pomaska

Adamowicz po raz szósty. „Jestem prezydentem wszystkich gdańszczan”. Tusk: „miły dzień”
5 listopada 2018 r., napisany przez

Od 20 lat rządzi w Gdańsku i porządzi kolejne pięć. Paweł Adamowicz został ponownie wybrany na to stanowisko, pokonując w drugiej turze wyborów kandydata Zjednoczonej Prawicy Kacpra Płażyńskiego. Adamowicz uzyskał 64,80 procent głosów.

Jak poinformował w poniedziałek rano przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Gdańsku Marek Horodniczy, na Adamowicza zagłosowały 129 tys. 683 osoby. Na jego przeciwnika, 29-letniego polityka PiS, w drugiej turze swoje głosy oddały 70 tys. 432 osoby (35,20 proc.).

Frekwencja w Gdańsku wyniosła 57,70 procent.

21 października, w pierwszej turze wyborów na prezydenta Gdańska, ubiegający się o reelekcję prezydent miasta Paweł Adamowicz („Wszystko dla Gdańska”) uzyskał 36,97 proc. poparcia, a Kacper Płażyński otrzymał 29,68 proc. głosów.

– Niech żyje Gdańsk, perła w koronie Rzeczpospolitej – cieszył się w niedzielę Adamowicz, tuż po ogłoszeniu wyników sondażowych. Podziękował swojemu sztabowi wyborczemu, rodzinie i wolontariuszom, wicemarszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi, Aleksandrowi Hallowi oraz przewodniczącemu Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi.

Podziękował również za wspólną rywalizację kandydatowi Zjednoczonej Prawicy Kacprowi Płażyńskiemu. – Mam nadzieję, że wiele z punktów programu, które nas łączą, będziemy mogli realizować w Radzie Miasta Gdańska. Mam do pana ogromny szacunek i chciałbym, żeby pan to wiedział – mówił Adamowicz.

– Będę wszystko robił z moimi współpracownikami, aby przez te pięć lat pokazać wam, że jestem prezydentem wszystkich, bez wyjątku gdańszczan. Gdańsk dzisiaj po raz drugi dokonał wyboru, Gdańsk dzisiaj po raz drugi opowiedział się za Gdańskiem wolności, równości, solidarności, Gdańskiem otwartym – dodał Adamowicz.

Donald Tusk, który pojawił się na długiej liście podziękowań Adamowicza, kilka minut po ogłoszeniu sondażowych wyników napisał na Twitterze : Miły dzień. Nawet Lechia wygrała.

Czytaj więcej

źródło: tvn24.pl

fot. Bartosz Bańka/Agencja Gazeta