Agnieszka Pomaska

Z Sejmu na fotel prezydenta Gdańska? Agnieszka Pomaska: czas wielkich inwestycji jest za nami
7 października 2017 r., napisany przez

Platforma Obywatelska wciąż oficjalnie nie ogłosiła, kto z ramienia jej partii będzie kandydował na urząd prezydenta Gdańska. Faworytem jest tutaj kojarzony z tym ugrupowaniem Paweł Adamowicz, ale na krótkiej liście potencjalnych kandydatów do tego urzędu znajdują się jeszcze dwa nazwiska: Jarosław Wałęsa i Agnieszka Pomaska. Z gdańską posłanką rozmawiamy m.in. o kontrowersjach wokół Forum Gdańsk, miejskiej komunikacji, jubileuszu Trybunału Konstytucyjnego, ale też o okręgach wyborczych i podziale administracyjnym miasta.

Piotr Olejarczyk, Onet: Dlaczego chce pani kandydować na prezydenta Gdańska?

Agnieszka Pomaska, posłanka Platformy Obywatelskiej: Swoją decyzję uzależniam od tego, czy Paweł Adamowicz będzie ponownie kandydował na urząd prezydenta Gdańska. Z Gdańskiem jestem związana od wielu lat, moja działalność polityczno-społeczna zaczęła się właśnie tutaj. Od 2002 roku byłam przez 7 lat radną miasta. Gdańsk przeszedł w ostatnich latach pozytywną zmianę, ma ogromny potencjał. Ale coś, co łączy mnie z Gdańskiem najbardziej to wspaniali ludzie, w tym szczególnie z organizacji pozarządowych, którzy pomagają rozwijać Gdańsk oddolnie. To byłby zaszczyt móc z nimi współpracować.

Czym pani prezydentura będzie różnić się od prezydentury Pawła Adamowicza?

Widzę, że Pan chce mnie wyciągnąć do dyskusji na temat dokonań Pawła Adamowicza (śmiech).

Trochę tak, ale jestem też ciekaw, czy według pani w Gdańsku są kwestie, które można przeprowadzić lepiej? I czy pani będzie prowadzić właśnie taką politykę?

Na taką pełną ocenę jest zawsze czas pod koniec kadencji. Z Prezydentem Adamowiczem nieraz się spierałam o sprawy miasta, ale widzę, jak na przestrzeni lat zmieniła się jego prezydentura. To są zmiany w dobrym kierunku. Przykładowo, jego decyzja o wprowadzenie budżetu obywatelskiego, i systematyczne zwiększanie jego kwoty. To ważne, bo w Gdańsku nie powinniśmy stawiać teraz tylko na duże inwestycje. Czas wielkich inwestycji jest za nami. Nie mówię, że ich nie będzie. Ale teraz jest czas, by pomyśleć o drobniejszych inwestycjach, o dzielnicowych projektach. Uważam też, że priorytetem powinien być przyjazny transport publiczny. W tej kwestii w Gdańsku wiele się zmieniło, ale cały czas ten system trzeba ulepszać.

Czytaj więcej

źródło: wiadomości.onet.pl