Agnieszka Pomaska

Antyreforma edukacyjna PiS: niestety sześciolatki nie muszą iść do szkoły
8 grudnia 2015 r., napisany przez

Miał być wolny wybór, a będzie mitręga administracyjna, bo rząd Beaty Szydło musi udowodnić: nasze jest na wierzchu. Projekt ustawy PiS, którym wkrótce zajmie się Sejm, znosi obowiązek posyłania sześciolatków do pierwszej klasy. Partia Jarosława Kaczyńskiego głosiła ten postulat w czasie kampanii, nic więc dziwnego, że dziś tę zapowiedź realizuje.

Chodzi jednak o to, że politycy obiecywali wolny wybór: to rodzice będą decydować, czy dziecko pójdzie do pierwszej klasy w wieku lat sześciu czy siedmiu. Nic z tego, bo, nie daj Boże, mogłoby się okazać, że wielu rodziców jednak posyła swoje dzieci do szkoły wcześniej. I wtedy byłaby to wizerunkowa katastrofa. Trzeba więc rodzicom utrudnić życie.

Projekt zakłada, że dzieci sześcioletnie urodzone do końca sierpnia będą mogły pójść do pierwszej klasy, pod warunkiem że chodziły wcześniej do zerówki. Jeśli nie uczęszczały do zerówki, potrzebna będzie pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej. W przypadku dzieci sześcioletnich urodzonych od września do grudnia wymagane będzie i ukończenie zerówki, i opinia poradni.

Czytaj więcej

źródło: wyborcza.pl

fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta