Agnieszka Pomaska

Janusz Palikot się zagalopował
1 marca 2010 r., napisany przez

Cieszyłam się jak dziecko, gdy Donald Tusk podjął decyzję o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich. Cieszyłam się nie dlatego, że uważałam go za złego kandydata,ale dlatego, ze uważam go za dobrego premiera i świetnego szefa partii z niezwykłym instynktem politycznym i liczyłam, że na tych stanowiskach zostanie.

Ale wraz z tą decyzją pojawił się „problem” – klęska urodzaju:) Według kolejnych sondaży największy zaufaniem wśród Polaków cieszy się Premier oraz dwóch polityków Platformy Obywatelskiej: Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. Oboje mają licznych zagorzałych sympatyków także w samej PO i to ta dwójka właśnie stanie do wewnętrznych prawyborów. Do 25 marca każdy z 46 tysięcy pełnoprawnych członków PO będzie  mógł zadecydować kto, w imieniu PO, stanie jesienią do walki o fotel prezydenta.
Kandydaci nie wzięli się z kosmosu. Mają różną przeszłość polityczną, ale oboje są pełnoprawnymi członkami Platformy Obywatelskiej. Oboje też zasiadają w Zarządzie Krajowym partii (Komorowski na funkcji wiceprzewodniczącego).  Dlatego zdumiał mnie dzisiejszy głos Janusza Palikota na blogu dyskwalifikujący Radosława Sikorskiego już na samym starcie (Kaczyński z PiS-u i Sikorski z PO-PiS-u. dziękuję – nie!).
Wśród większości członków PO dokonania Bronisława Komorowskiego jak i Radosława Sikorskiego cieszą się dużym uznaniem i trudno znaleźć jakichś zagorzałych przeciwników któregoś z tych polityków. Ja sama nie podjęłam jeszcze decyzji na kogo zagłosuję. Sądzę, że także wielu innych członków PO, ma podobny dylemat. Obie kandydatury dają gwarancję dobrej zmiany na fotelu Prezydenta RP, a to przecież podstawowe zadanie jakie powinniśmy postawić przed naszym kandydatem. Liczę, że w kolejnych wypowiedziach i tej wewnętrznej kampanii w PO, któryś z kandydatów w pozytywny sposób przekona mnie do siebie. Ale przede wszystkim liczę na walkę opartą o zasady fair-play, i to zarówno samych kandydatów, jak ich zwolenników czy przeciwników. To nie zwycięstwo któregoś z kandydatów, ale takie wypowiedzi, jak dzisiaj Janusza Palikota, mogą wywołać niepotrzebny wewnętrzny spór w PO. Janusz Palikot trochę się zagalopował. Mam nadzieję, że w tej mini kampanii po raz ostatni.

ps. Trwa dyskusja”Sikorski czy Komorowski” na moim profilu na Facebooku. Kliknij aby wziąć udział w dyskusji.