Agnieszka Pomaska

„Z uznaniem patrzy się na sukces ekonomiczny Polski na tle pogrążonej w kryzysie Europy”
7 listopada 2014 r., napisany przez

W czwartek Minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna rozpoczął prezentację rządowej informacji o zadaniach polityki zagranicznej w latach 2014-15. W Sejmie obecni byli m.in. prezydent Bronisław Komorowski, premier Ewa Kopacz i członkowie korpusu dyplomatycznego. W dyskusji wzięła również udział Przewodnicząca sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej Agnieszka Pomaska, z której treścią wystąpienia możecie Państwo zapoznać się poniżej.

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Pano­wie Posłowie! Bez wątpienia najważniejszą częścią polskiej polityki zagranicznej są relacje naszego kra­ju z Unią Europejską i w ramach Unii Europejskiej. Bardzo konkretnie, tak mi się przynajmniej wydawa­ło, bardzo czytelnie informację w tym zakresie przed­stawił minister spraw zagranicznych Grzegorz Sche­tyna. Ale jak wynika z wystąpienia pana posła Szczerskiego, który przecież reprezentuje największy klub w polskim parlamencie, oprócz rzetelnego, jak się okazało, przedstawienia sytuacji, można też z sej­mowej mównicy zaklinać rzeczywistość. Można grzmieć z tego miejsca o zaklęciach, o niemocy, można apelo­wać o wolną Polskę, tylko, panie pośle, chociaż żału­ję, że pana posła nie ma teraz na sali, czy po prostu wypada?

Bierzemy udział w różnych zgromadzeniach par­lamentarnych, międzyparlamentarnych na poziomie europejskim, w spotkaniach przewodniczących komi­sji do spraw Unii Europejskiej, spotkaniach w ramach Trójkąta Weimarskiego, Grupy Wyszehradzkiej i pan poseł Szczerski powinien bardzo dobrze wiedzieć, i wiele razy od europejskich polityków to słyszał, że Polska jest dzisiaj miejscem, Polska jest dzisiaj krajem, któremu się zazdrości. Zazdrości się, chociaż już wi­dzę ten uśmiech na twarzy pana posła, także elity politycznej zazdrości się premiera. Z pewnym uznaniem patrzyło się na wybór nowego przewodniczącego Rady Europejskiej. Z uznaniem patrzy się na sukces ekonomiczny Polski na tle pogrążonej w kryzysie Eu­ropy. Na szczęście pan poseł Szczerski nigdy nie opo­nował. Widziałam pewne zakłopotanie na twarzy, ale pan poseł wiele razy słyszał słowa uznania na temat Polski, polskiego premiera, teraz polskiej pani pre­mier. Pytam pana posła, czy po prostu wypada z tej mównicy takie słowa mówić. W moim wystąpieniu nie będę zaklinała rzeczywistości i powiem, jak jest. Wierzę, że gdzieś w głębi serca również pan poseł podzieli tę analizę.

Ten kończący się rok, wspominał o tym między innymi pan minister, to rok 10-lecia Polski w Unii Europejskiej. To jest dobry czas na takie podsumo­wania. Przez te 10 lat Polska wyraźnie udowodniła, że integracja europejska prowadzi przede wszystkim do skoku cywilizacyjnego. Polska w ostatnich latach włączyła się w proces tworzenia współczesnego kształtu Europy, była aktywna, miała na to wpływ. Uzyskaliśmy międzynarodową pozycję odpowiadają­cą naszym rzeczywistym możliwościom. Jesteśmy obecni, widoczni i aktywni we wszystkich gremiach Unii Europejskiej. Mamy realny wpływ na polityczne decyzje zapadające dziś w Europie. Budujemy coraz ściślejsze związki z krajami członkowskimi na wszyst­kich poziomach. Pozytywny bilans polskiego człon­kostwa to także status państwa beneficjenta netto, które pozyskuje od Unii Europejskiej miliardy euro na rozwój infrastruktury, gospodarki rynkowej i spo­łeczeństwa opartego na wiedzy. Członkostwo w Unii Europejskiej zwiększyło zaufanie do Polski w Euro­pie i na świecie, przyczyniając się do napływu inwe­stycji zagranicznych, nowoczesnych technologii i know­-how. Polska docenia solidarność europejską, której efektem było poniesienie przez Unię finansowych konsekwencji naszego członkostwa. Dowodem na to niech będzie okres finansowania w poprzedniej per­spektywie na lata 2007–2013, ale też jeszcze większy budżet dla Polski w kolejnej perspektywie.

Powiedz­my sobie wprost, gminy, powiaty i województwa w trosce o swoich mieszkańców w większości nie przegapiły szansy, którą dają unijne fundusze. Przy­gotowały przemyślane i dobrze uzasadnione aplika­cje, zapewniły własny wkład finansowy, sprostały wielu trudnym wymaganiom. Okazuje się, że nie ma takich barier, z którymi samorządy by sobie nie po­radziły. Zresztą każdy z nas spotyka samorządowców w naszej codziennej pracy. Wiemy, że samorządowcy wykonali naprawdę dużo dobrej pracy, żeby dobrze wykorzystać unijne fundusze. Mam tylko nadzieję, że te zbliżające się wybory samorządowe będą nie tylko sprawdzianem dla samorządowców, ale przede wszystkim, że wynik tych wyborów będzie oceną tych, którzy unijne fundusze wydawali w dobry spo­sób, rozwijając swoje małe lokalne społeczności. Pol­ska wyraźnie udowadnia, że nie jest w Unii tylko po to, aby brać, chodzi szczególnie o wspomniane fun­dusze unijne, ale też po to, żeby dawać. Chodzi tu przede wszystkim o aktywność i nową integracyjną energię. W Unii Europejskiej stajemy się partnerem dla tych większych i silniejszych, ale też z szacun­kiem odnosimy się do mniejszych i słabszych. Dziś absolutnym priorytetem staje się nasze bezpieczeń­stwo energetyczne. W kontekście wzrastającego za­potrzebowania energetycznego nie pozostaje nam nic innego jak uparte i konsekwentne doprowadzenie do dywersyfikacji pozyskiwania gazu dla Polski.

Chyba wszyscy na tej sali zgodzimy się dzisiaj, że geopolityka i przyszłość Europy rozstrzyga się na Wschodzie, szczególnie na Ukrainie. Zacieśnianie więzi Unii Europejskiej z tą częścią Europy staje się wyzwaniem chwili. Tym bardziej nie możemy dopuś­cić, aby wschodnia granica Unii stała się linią nowe­go podziału Europy. Służyć temu musi silna wspólna polityka zagraniczna oraz wspólna polityka dotyczą­ca bezpieczeństwa i obrony. Polskie podejście do przy­szłości integracji bierze pod uwagę następstwa wszyst­kich kryzysowych sytuacji w Europie. Polska w obli­czu ewentualnych nowych kryzysów integracyjnych konsekwentnie wymagać będzie od Unii Europejskiej pogłębionej unifikacji i harmonizacji w sferze polity­ki, gospodarki i prawa.

Podsumowując ocenę dziesięciu lat Polski w Unii Europejskiej, uważam, że interesy narodowe państw członkowskich są do pogodzenia z interesem wspólnym Unii Europejskiej. Oczywiście wymaga to utrzymania zasady kompromisu. Wiemy, że ten kompromis bardzo często związany jest z dużym wysiłkiem. Żaden kraj nie może naruszyć zasady niedyskryminacji, solidarności i spójności europejskiej. Droga do pełnego skonsumo­wania obecności w Unii Europejskiej opierać się musi, poza dostosowaniami natury gospodarczej i prawnej, na udziale społeczeństwa w tym jakże trudnym i skom­plikowanym procesie. Nadal niezbędne, konieczne jest precyzyjne definiowanie wizji Unii, także w kontekście przyszłości integracji.

W związku z tym na zakończenie mojego wystąpie­nia chciałabym zaapelować, zwłaszcza do największego klubu parlamentarnego, by zamiast zaklinać rzeczywi­stość, włączył się w ten trudny proces, bo silna Europa to silna Polska. Dziękuję bardzo.

źródło: sejm.gov.pl