Agnieszka Pomaska

Na Wiejską z pomysłami
18 czerwca 2009 r., napisany przez

no images were found

Agnieszka Pomaska (PO) zajmie miejsce w Sejmie po Jarosławie Wałęsie, a Andrzej Jaworski (PiS) po Tadeuszu Cymańskim. Gdańska radna, wiceprzewodnicząca miejskiej rady,wkracza na szerokie wody polityki. Jej kariera nabiera przy tym szybkiego tempa. Agnieszka Pomaska zostawia gród nad Motławą i przenosi się do Warszawy na ul.Wiejską.

Być jak najbliżej wyborców

Nie zostawiam Gdańska – zapewnia nas przyszła pani poseł, która ma zaledwie 29 lat. – Już półtora roku temu kandydowałam do Sejmu z założeniem, że będę walczyła o projekty dla Gdańska i Pomorza. Będę chciała wracać w rodzinne strony jak najczęściej, by być do dyspozycji wyborców. W moim przypadku pomysły na działalność wynikają ze społecznego zapotrzebowania. Ambitna sekretarz pomorskiej Platformy Obywatelskiej półtora roku temu przegrała mandat poselski z Iwoną Guzowską.Na korzyść byłej mistrzyni świata w boksie przemówiło  zaledwie 39 głosów więcej. – Nigdy nie miałam negatywnych odczuć wobec pani poseł i nic w tej sprawie się nie zmieni – deklaruje Pomaska. – Nie w głowie mi też zabieganie o przychylność premiera Tuska, ale zawsze jest miło, kiedy premier lub poszczególni ministrowie są zadowoleni z pracy poszczególnych posłów.Na pewno nie będę chciała więc zawieść premiera.

Przewodniczący ubolewa

Miejsce Agnieszki Pomaskiej w radzie miasta zajmie gdański przewodnik Stanisław Sikora. Jak ten swoisty transfer odbiera szef rady? – Szkoda, że Agnieszka odchodzi -mówi Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska. – To przebojowa młoda kobieta. Już praktycznie nie jest radną, a w poniedziałek dzwoniła do mnie w sprawie ścieżek rowerowych w mieście. To dobrze o niej świadczy. Życzę, żeby powiodło jej się w Sejmie. Bardzo ciekawa postać przychodzi do rady na jej miejsce. Stanisław Sikora znajdzie się w komisji turystyki i promocji miasta, a to przecież przewodnik, który żywo interesuje się Gdańskiem. Pierwszy raz w Sejmie zasiądzie również inny polityk z Trójmiasta – Andrzej Jaworski. Były prezes Stoczni Gdańskiej otrzyma mandat po Tadeuszu Cymańskim. Zwolni przy tym miejsce w sejmiku pomorskim, które zajmie Lucjan Nowakowski, były pracownik Urzędu Marszałkowskiego.
– Możliwość zostania posłem jest dla mnie miłym zaskoczeniem -wyznaje Andrzej Jaworski. – Myślę, że 2,5 roku pracy w Sejmie to wystarczający okres, aby osiągnąć coś konkretnego. Nie chcę przespać tego czasu. Przyszły poseł zamierza skupić się przede wszystkim na trzech aspektach. Nowe wyzwania posła – Interesuje mnie przemysł morski i chcę doprowadzić do nowelizacji specustawy stoczniowej – wylicza polityk PiS. – Zależy mi na promocji gospodarczej, która ma pomagać w zachowaniu miejsc pracy. Chcę również pomagać rodakom zagranicą. Muszą oni czuć, że mają  wnas oparcie. Mogę zacząć od spraw litewskich, gdzie dla przykładu nie rozwiązanym problemem jest kwestia dwujęzycznego nazewnictwa. A czy poselstwo to start w politykę przez duże „P”? – Jeśli jako poseł będę miał możliwość robienia czegoś dobrego, to chcę to kontynuować w przyszłości -mówi Jaworski. – W innym przypadku wszystko się może zdarzyć.

Źródło: Echo Miasta, Rafał Rusiecki, rafal.rusiecki@echomiasta.pl

http://www.echomiasta.pl/archiwum/trojmiasto/TRO_385_18.06.2009.pdf