Agnieszka Pomaska

Ściąga z biletów pilnie potrzebna
22 maja 2009 r., napisany przez

Sprawdziliśmy gdańską Informację Turystyczną. Wnioski? Nie jest źle. Ale mapy dla turystów są za małe. Brak też informatorów, jak korzystać z komunikacji miejskiej. Pytania o działanie punktów Informacji Turystycznej w Gdańsku pojawiły się, gdy dwa tygodnie temu dziennikarze „Gazety” skontrolowali miasta, w których odbędą się mecze Euro 2012. Do Gdańska przyjechał Michał Wojtczuk z warszawskiej „Gazety Stołecznej”. Wśród kilku rzeczy, które nam zarzucił, była też nieprofesjonalna obsługa w biurze IT na Dworcu Głównym PKP.

W jego raporcie czytamy m.in.:
„ »Jak dojechać do stadionu Baltic Arena? « – pytam. »Nie wiem, gdzie jest stadion. Nie jestem z Gdańska « – odpowiada z rozbrajającą szczerością kobieta” – pisał Wojtczuk.

Radna Agnieszka Pomaska z PO wyjaśniała potem: – Za punkty Informacji Turystycznej odpowiada nie bezpośrednio miasto, a Gdańska Organizacja Turystyczna, skupiająca miasto, hotele i firmy z branży turystycznej. Nie byliśmy zadowoleni z jej dotychczasowej działalności, dlatego w ubiegłym roku doszło do zmian w zarządzie GOT. Teraz działalność GOT się poprawia, ale wciąż za wolno.

W piątek ponownie wypytaliśmy pracownika informacji na dworcu praktycznie o wszystko, czego może potrzebować turysta.

– Chcemy nocleg do 100 zł.

– Proponuję dwa hostele w centrum – pada szybka odpowiedź, a młody mężczyzna równocześnie wyciąga mapę, na której zaznacza swoje propozycje.

– Jak dojechać do tego miejsca, gdzie statki wychodzą z portu?

– Chodzi pewnie o Nowy Port. Tramwaj nr 10. Na miejscu jest też zabytkowa latarnia morska, to tu – wskazuje bezbłędnie na mapie.

Potem dopytujemy jeszcze o mniej znane miejsca – dom Wałęsy i ławeczkę Grassa. Znów padają bezbłędne odpowiedzi, choć na mapie obu punktów już nie zobaczymy – ograniczono ją tylko do centrum, Oliwy oraz rejonu plaż.

Pytany o bilety, pracownik informacji poleca nam bilet 24-godzinny na Gdańsk bądź metropolitalny. Prosimy o mapkę połączeń i zintegrowany cennik na Trójmiasto.

– Niestety nie mamy, ale takie plany są na przystankach – pada odpowiedź. Dla turysty to raczej pułapka, bo większość map nie zawiera wielu zmian w sieci komunikacyjnej. Poza tym ogranicza się jedynie do Gdańska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto